Farbowanie sznurków – szalony weekend w kolorze indygo

Zdecydowanie za rzadko publikuję wpisy. Po raz trzeci jest wpis wyjazdowy, a przecież wyjeżdżam stosunkowo mało. Drugi raz z kolei jest o wypadzie do Łodzi, a Łódź jest za daleko na częste odwiedziny. Tak się złożyło, że do Łodzi po prostu musiałam pojechać. Jak się dowiedziałam, że mieszka i pracuje tam Ola, która zagłębia tajniki farbowania roślinami w swojej pracowni Dzikie Barwy, od razu do niej napisałam, bo od dawna marzyło mi się farbowanie sznurków.

To był zew serca, duszy, nie wiem czego. Jeśli od długiego czasu czemuś się przyglądasz, chcesz tego spróbować, coś sobie planujesz, to kiedy dowiadujesz się, że jest ktoś, kto może Ci to pokazać, to po prostu musisz i już. Od dawna chodziło mi po głowie farbowanie sznurków. Nie chciałam jednak robić tego zwykłymi farbami do tekstyliów. Jako eko fanka i miłośniczka natury powiedziałam sobie kiedyś, że jeśli będę je farbować to roślinnie. Przerażało mnie to trochę, bo wiedzę trzeba mieć ogromną, a z drugiej strony pociągało, bo jawiło mi się takie farbowanie jako magia.

Jeśli mnie już trochę znasz, to wiesz, że jestem otwarta na nowe możliwości, uszy mam wyczulone na nowe kontakty i potrafię szybko podejmować decyzje. O Dzikiej Oli powiedziała mi Ola z Mokoszy, którą spotkałam w Łodzi (a jakże!), kiedy w maju wybrałam się tam na Meetblogin. To była reakcja łańcuchowa.

Mail, mail, mail, termin, wakacje, mail, mail, choroba, wyjazd. Tak to mniej więcej wyglądało. Mimo ograniczonych rezerw czasowych i choroby wyruszyłam do Łodzi, na spotkanie nieznanej mi Oli, na jej łaskę i niełaskę, do jej studia i domu. Ale moja intuicja mnie nie myliła. Wyszło genialnie. Musiało tak wyjść, bo Ola, tak jak ja, jest bardzo zakręcona na punkcie swoich prac, ma mnóstwo pomysłów, uwielbia prowadzić warsztaty (musisz zobaczyć jakie warsztaty prowadzi w górach!) i wypatruje nowych możliwości na współprace. Do tego, jak się okazało, już od dawna myślała o sznurkach. Poza tym to przemiła, skromna, gościnna i ciągle uśmiechnięta ARTYSTKA po ASP! Musiało się udać!

prosta-idea-farbowanie-sznurka

 

Farbowanie sznurków

Od kiedy pamiętam, myśląc „farbowanie sznurków”, widziałam oczyma wyobraźni makramę przechodzącą z naturalnego koloru bawełny, w coraz ciemniejszy niebieski, aż granat. Dlatego bez wahania od razu zaproponowałam Oli indygo. Ponieważ Ola nie widziała przeciwwskazań, poszłyśmy w tę stronę. Oczywiście pragnę się nauczyć farbowania cebulą, pokrzywą i awokado, ale dwa dni to na prawdę mało czasu!

Nie będę Ci tłumaczyła jak się farbuje roślinnym indygo, bo specjalistką jest Ola. Napiszę Ci, że pomysłów na to wspólne farbowanie miałyśmy kilka, ale nie wszystkie zdążyłyśmy zrealizować. Chciałyśmy wypróbować:

  • farbowanie sznurka indygo i plątanie z niego makramy
  • farbowanie sznurka w ombre indygo (kolor przechodzący z jasnego do ciemnego) i plątanie z niego makramy
  • farbowanie gotowej makramy w ombre indygo
  • farbowanie całej makramy indygo
  • zrobienie makramy z dodatkami farbowanymi indygo

Czy muszę pisać, że nowe pomysły pojawiały nam się w głowach jak grzyby po deszczu? Niektóre odrzucałyśmy od razu, inne zostawiłyśmy na kiedyś.

Uwijałyśmy się jak mrówki. Nie miałyśmy czasu jeść, spałyśmy mało, ale bawiłyśmy się przednio. To był totalny żywioł i improwizacja. W jego wyniku powstała pierwsza eksperymentalna kolekcja makram farbowanych indygo, a w planach mamy bardziej konkretne kolekcje i warsztaty.

Tak to wyglądało:

prosta-idea-dzikie-barwy

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-dzprosta-idea-farbowanie-sznurkaikie-barwy

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

Plątanie makram

Spotykając się założyłyśmy, że obie się od siebie czegoś nauczymy. Ja zobaczyłam jak się farbuje sznurki indygo, a Ola nauczyła się plątać makramy. Sobota była na naukę, a w niedzielę razem tworzyłyśmy naszą pierwszą kolekcję makram indygo.

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

Wspólne plany

Plan jest taki, że połączymy z Olą siły i będziemy prowadzić wspólne warsztaty. Będziemy plątać sznurki, w międzyczasie coś farbować w roślinach, żeby zakończyć spotkanie kolorową makramą i wielkim WOW! Co Ty na to?

Oczywiście w międzyczasie będziemy tworzyć farbowane makramy. Mamy na nie kilka pomysłów, ale jest za wcześnie, żeby o nich pisać. Na pewno się dowiesz.

Nasze spotkanie otworzyło przed nami szereg nowych możliwości. Jeśli zebrać razem moje pomysły na makramy, Oli pomysły na farbowanie, nasze wspólne pomysły na farbowane makramy i warsztaty, to na prawdę mamy co robić. Ja nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie i jak Ty to odbierzesz!

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

Niesamowicie się cieszę, że udało mi się wybrać do Oli. Musisz koniecznie do niej zajrzeć! Ola, tak jak pisałam wcześniej, jest po ASP i jej specjalnością są tkaniny. Aleksandra Richert swoim nazwiskiem firmuje serię tkanin sensorycznych, z których tworzy dekoracje, poduchy, torebki i inne obiekty. Oprócz tego prowadzi pracownię Dzikie Barwy, w ramach której zagłębia tajniki farbowania roślinami. Nawet nie wiesz ile kolorów może dać jedna roślina! Ola – zielarka, zbiera rośliny na polach i w lasach, odpowiednio je preparuje, a potem testuje farbując różnego rodzaju tkaniny i sznurki. Wszystko opisuje i kataloguje. Zebrała już całkiem sporą kolekcję kolorów, uruchomiła właśnie sklep i możesz się spodziewać u niej całkowicie wyjątkowych i magicznych produktów.

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

prosta-idea-farbowanie-sznurka

Jak pewnie się domyśliłaś, bardzo jestem podekscytowana naszą współpracą. Wszystko potoczyło się szybko, mamy bardzo dużo materiału do przerobienia, planów do sprecyzowania, projektów do ogarnięcia. Ale to jest to co nas cieszy! Bardzo lubię takie wyzwania i jeśli mam okazję spróbować czegoś nowego, co mnie zainteresowało wcześniej, to korzystam. Wiem, że są dziewczyny, które chciałyby zacząć przygodę z makramą, ale się wahają. Mam cichą nadzieję, że czasem moje wpisy i zdjęcia są motywatorem do działania. W dziale DIY znajdziesz pomysły na prace ze sznurka dla osób całkowicie początkujących. Jeśli masz wątpliwości czy makrama jest dla Ciebie, spróbuj zrobić jeden z nich. Może akurat Ci się spodoba? A może już plączesz sznurki? Daj znać!

Ania.

 

 

 

Krzesła ze sznurka – makramowe inspiracje

Właśnie trwają targi Warsaw Home, na których bardzo chciałam być, ale nie wyszło. Z tej okazji mam dla ciebie wpis, który od jakiegoś czasu klaruje mi się w głowie, a który jest również związany z…

Łódź Design Festival i Meetblogin 2018

Ja tu znowu o imprezie! Dopiero co pisałam o targach w Mediolanie, a teraz o łódzkim festiwalu designu. Pomyśleć można, że nic nie robię tylko się bujam po wnętrzarskich wydarzeniach. Prawda jest bardziej przyziemna –…