Kaizen udomowione. Nadprodukcja, zapasy, braki.

W ramach cyklu o Kaizen pisałam ostatnio o marnotrawstwie. Jak się okazuje, nie chodzi tylko o wyrzucanie nadwyżek jedzenia. Chodzi o wszystko to, co w jakiś sposób wydłuża procesy, zaburza je, albo nie dodaje im wartości. Mimo, że Kaizen to strategia odnosząca się głównie do dużych przedsiębiorstw, jak najbardziej można ją przenieść do naszych domowych gniazdek (czyli do naszego gemba). Marnotrawstwo to według terminologii Kaizen – muda.  Dzisiaj biorę pod lupę i naciągam do swoich realiów muda nadprodukcji, muda zapasów i muda napraw/braków.

Muda nadprodukcji

Marnotrawstwo spowodowane błędnym tokiem myślenia. Jeśli jesteś z tych osób, które uważają, że zawsze trzeba nagotować więcej niż aktualnie potrzeba, to pamiętaj, że nadprodukcja prowadzi do ogromnych strat:

  • zużycia surowców zanim są potrzebne,
  • daremnego wkładu siły roboczej,
  • wzrostu kosztów ogólnych,
  • dodatkowej przestrzeni do składowania nadwyżki zapasów.

Czyli, w przypadku gotowania wygląda to tak:

Wydajesz kupę kasy na produkty spożywcze, stoisz w kuchni do późnych godzin nocnych, żeby nagotować ile się da. Zużywasz, co kupiłaś, z nagotowanym jedzeniem nie mieścisz się w lodówce i cieszysz się, że jest zima, bo możesz część wystawić na balkon. Potem nie ma kto tego zjeść, a Ty masz zmartwienie, co z tym wszystkim zrobić. I dobrze, jak uda Ci się to rozdać, żeby się nie zmarnowało. Znasz ten scenariusz? Chyba najczęściej dopuszczamy do takich sytuacji, kiedy spodziewamy się gości. I jeszcze babcie, które mają ugościć swoje ukochane wnuki, mają takie tendencje. A wystarczyłoby się trochę lepiej nad wszystkim zastanowić i zaplanować produkcję z głową.

Przychodzi mi jeszcze do głowy przykład z szyciem / dzierganiem / malowaniem i innym rękodziełem, z którym nie ma co zrobić. Tak jak moja makrama – jest jej w domu coraz więcej, a ja bym wiązała i wiązała. Tylko muszę się zastanowić co z tym fantem dalej zrobić, bo wydaję kasę na sznurki, plotę po nocach, rozwieszam w domu, a co za dużo to niezdrowo. Muda!

Muda zapasów

Och, jak to się wpisuje w ideę minimalizmu. Aż mnie palce świerzbią! Rzeczy trzymane w zapasie nie dostarczają żadnej wartości! Przyczyniają się za to do wzrostu kosztów ogólnych, ponieważ zajmują miejsce i wymagają dodatkowych szaf / półek / szuflad / skrzyń / powierzchni w piwnicy. I jeszcze siły roboczej do „działań operacyjnych”.

Kiedy nadwyżki leżą w magazynach i zbierają kurz, nie dodają żadnej wartości. Z czasem ich jakość się pogarsza. Nawet gorzej – mogą być zniszczone w pożarze lub innej katastrofie. Gdyby muda zapasów nie istniała, można by uniknąć wielu strat.

Okradli Wam kiedyś piwnicę? Moim sąsiadom tak.

Zapasy to temat rzeka:

  • zapasy artykułów spożywczych w kuchni, np. kupowane zgrzewkami mąka, woda, cukier, mleko czy robione na zimę przetwory, które stoją w piwnicy latami,
  • kupowane w nadmiarze produkty świeże, które szybko się terminują i trafiają na śmietnik,
  • kupowane na zapas ubrania i obuwie, wynajdywane na wyprzedażach okazje, których później nie używamy,
  • ubrania w rozmiarze, o którym marzymy, a których, póki co, nie nosimy,
  • opakowania hurtowe środków czystości i gospodarstwa domowego, bo wydaje się, że tak będzie taniej,
  • półki uginające się od książek, które kiedyś przeczytamy,
  • zbierane skrzętnie pamiątki, które (według nas) na pewno zainteresują przyszłe pokolenia,
  • specjalistyczne sprzęty, jak woki czy gofrownice, których używamy raz na pięć lat,
  • słoiki, które odkładamy, bo na pewno się przydadzą, a zajmują pół kuchni,
  • zbierane przez lata torby na prezenty, o których zapominamy, kiedy trzeba coś spakować i kupujemy nowe,
  • co być dopisała? Ja zatrzymałam sobie sporo zabawek ze sklepu, który sprzedałam, z myślą, że podaruję innym dzieciom. I jakoś stoi to pudło i mnie wkurza, a zabawki znikają zbyt wolno.

Jeśli poziomy zapasów maleją, łatwiej nam zidentyfikować obszary, którymi trzeba się zająć. Ja, w miarę eliminacji ubrań w swojej szafie, coraz jaśniej widzę czego mi w niej brakuje i coraz lepiej rozumiem styl, do którego dążę. Wiem, co najchętniej noszę, a na co przez całą zimę nie zwróciłam uwagi, chociaż jeszcze w listopadzie planowałam, że tego na pewno użyję. Mając szafę pełną ciuchów nie byłam w stanie nic zaobserwować. I znaleźć też nic nie umiałam. Strata czasu i energii. Muda!

Muda napraw / braków

W fabrykach ten rodzaj muda odnosi się w największym stopniu do maszyn i wadliwych produktów, ale również do odpowiedniego planowania. Bo dobry plan, nawet jeśli zajmuje więcej czasu, pozwala uniknąć zmian, przeróbek i poprawiania. Naprawiania tego, co wyszło nie tak w wyniku niedostatecznej analizy.

Problem zbyt częstych zmian w projektach prowadzi do muda spowodowanej przeróbkami. Gdyby projektanci wykonali odpowiednio swoją pracę za pierwszym razem – gdyby lepiej zrozumieli zarówno wymagania klienta i dostawcy, jak i wymagania własnego gemba – mogliby wyeliminować muda spowodowane zmianami projektów.

Wróćmy do naszego przyjęcia. Na szybko zaplanowałaś menu, zrobiłaś zakupy, jesteś gotowa do działania. Ale jeśli nie policzyłaś dokładnie ile jajek potrzebujesz do ciast, albo, że jedna puszka kukurydzy to za mało, musisz zrobić zakupy jeszcze raz. Stracisz przy tym dużo czasu i paliwa.

Planujesz już wakacje? Jeśli nie będziesz dokładnie wiedziała co potrzebujesz ze sobą wziąć, może się okazać, że przywieziesz znad morza trzeci zestaw zabawek do piachu, drugi parawan od wiatru, a może nawet kolejną kurtkę od deszczu. Muda!

 

Zostały mi do przeanalizowania jeszcze muda ruchu, przetwarzania, oczekiwania i transportu, ale już na pewno zauważyłaś, że wszystkie muda są ze sobą powiązane. Eliminacja marnotrawstwa wymaga ciągłej obserwacji i reagowania. Wprowadzania zmian, pracy nad procesami, analizowania i planowania, upraszczania i minimalizowania. Wymaga działania. O czego zacząć?

Dziesięć podstawowych zasad ćwiczenia kaizen w gemba:

  1. Odrzuć konwencjonalny, mało elastyczny sposób myślenia na temat produkcji.
  2. Myśl o tym, jak coś zrobić, a nie dlaczego nie można tego zrobić.
  3. Nie szukaj wymówek. Zacznij od podania w wątpliwość istniejących praktyk.
  4. Nie szukaj ideału. Rozwiązania wdrażaj natychmiast, nawet jeśli osiągniesz cel tylko w 50%.
  5. Od razu popraw błędy.
  6. Nie wydawaj pieniędzy na kaizen.
  7. Zdobędziesz wiedzę, kiedy zmierzysz się z przeciwnościami losu.
  8. Pytaj „Dlaczego?” pięć razy i szukaj przyczyn problemu.
  9. Polegaj na mądrości dziesięciu osób bardziej niż na wiedzy jednej osoby.
  10. Pamiętaj, że możliwości kaizen są nieskończone.

 

Wiosna coraz bliżej. Planujesz generalne porządki? Zastanów się wcześniej, co możesz tym razem zrobić inaczej, żeby osiągnąć coś więcej niż wolne od kurzu półki. 

Cytaty pochodzą z książki „Gemba Kaizen” Masaaki Imami.

W serii artykułów o Kaizen napisałam do tej pory:

  1. Co to jest Kaizen i dlaczego mój nowy rok jeszcze się nie zaczął.
  2. Kaizen. Muda, czyli marnotrawstwo w gembie.

Zapraszam do lektury.

Ania.

Minimalizm nie jest łatwy. Co na to Joshua Becker?

Z założenia minimalizm to prosta sprawa. Pozbywasz się wszystkiego czego nie potrzebujesz, oczyszczasz swoją przestrzeń, robisz miejsce na ważne rzeczy i doświadczenia. Bo w minimalizmie stawiamy na doświadczanie. Na świadome przeżywanie, na bycie tu i…

Kilka (mniej oczywistych) faktów o Szwedach

Nie tak dawno wróciłam ze Sztokholmu. Od dawna marzyłam o wycieczce do Skandynawii i, choć może dwa dni w stolicy Szwecji to nie pełnia szczęścia, udało mi się coś niecoś zobaczyć. Wędrowałam od rana do…