Patricia Urquiola – inspiracja do plątania makramy

Prace Patricii Urquioli podziwiam już od dawna. Ostatnio może mniej intensywnie, jednak kiedy widzę gdzieś jej nazwisko, z ciekawością czytam artykuł od deski do deski. Pierwszy zachwyt pojawił się wraz z lampą Caboche. Myślę, że mogło to być około 8 lat temu. Ciągnie mnie do tej artystki, bo jej prace są kobiece. Często są ażurowe, a czasami przypominają rękodzieło.

Kiedy przed laty wzdychałam do siedzisk Maia, nie miałam pojęcia, że zajmę się kiedyś makramą. Te siedziska, mimo, że zrobione zostały ze sztucznych materiałów, wyglądały jak utkane, naplątane. Widać, że już wtedy, gdzieś podskórnie, ciągnęło mnie do sznurków.

Urquiola-prosta-idea
Sofa Maia dla Kettal z 2008 roku

Jak się okazuje, autorka, po długim czasie, postanowiła odświeżyć serię mebli Maia. Aluminiowe nogi zastąpiła drewnianymi, a sztuczną plecionkę – splotem z liny żeglarskiej. Wpisując się bardziej w obecne trendy, przybliżyła się do natury. Mi do natury bardzo blisko, a do drewna i sznurków jeszcze bliżej.

Urquiola-prosta-idea
Seria Maia z drewnianymi nogami i siedziskami z liny

Przez lata, kiedy na świat przychodziły moje dzieci, a ja próbowałam swoich sił w innej branży, Patricia zaprojektowała wiele innych wyjątkowych przedmiotów. Wszystkie zachwycające. Sofy, zegarki, naczynia, panele na ścianę, krzesła, dywany. Patrząc na niektóre myślę sobie, że ich elementy mogłyby być ze sznurka. Że fragmenty można by zastąpić makramą. I niesamowicie mnie to inspiruje.

Pomysły w mojej głowie buzują. Nie udaje mi się ich wszystkich wyłapać i przenieść na papier, żeby nie uciekły. Z drugiej strony wiem, że nie zrealizuję wszystkiego, bo doba jest za krótka. Plotę ile mogę i jeszcze bardziej się nakręcam, bo dostaję na Instagramie tyle miłych słów i serduszek, że gdyby nie sufit w mieszkaniu, to pewnie pofrunęłabym bardzo wysoko. I tyle chciałabym pokazać. Tyle fajnych rzeczy można zrobić makramą. Dlatego popatrz na prace Patricii Urquioli. Mam nadzieję, że i Ciebie natchną do działania.

Urquiola-prosta-idea
Fat-Fat Outdoor dla B&B Italia
Urquiola-prosta-idea
Objects Nomades dla Louis Vuitton
Urquiola-prosta-idea
Zastawa Jellies dla Kartell
Urquiola-prosta-idea
Canasta dla B&B Italia
Urquiola-prosta-idea
Pavo Real dla Driade
Urquiola-prosta-idea
Lampa Tatou dla Flos
Urquiola-prosta-idea
Siedzisko Biknit dla Moroso
Urquiola-prosta-idea
Fotele Re-trouvŽé dla Emu
Urquiola-prosta-idea
Siedziska Tropicalia dla Moroso

 

Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej rzeczy/ludzi/zdarzeń/książek/sytuacji/audycji mnie inspiruje. Pomysły pojawiają się znienacka i czasem są bardzo zaskakujące. Mam wrażenie, że im więcej wymyślam, tym łatwiej mi to wychodzi. Tak sobie myślę, że kreatywność jest jak mięsień. Możesz ją wyćwiczyć, ale jak się przetrenujesz, to aż boli. Znasz taki ból?

Ania.

PS. Wszystkie zdjęcia, poza jednym, pochodzą ze strony projektantki. Zdjęcie serii Maia z drewnianymi nogami pochodzi stąd.

Krzesła ze sznurka – makramowe inspiracje

Właśnie trwają targi Warsaw Home, na których bardzo chciałam być, ale nie wyszło. Z tej okazji mam dla ciebie wpis, który od jakiegoś czasu klaruje mi się w głowie, a który jest również związany z…

Farbowanie sznurków – szalony weekend w kolorze indygo

Zdecydowanie za rzadko publikuję wpisy. Po raz trzeci jest wpis wyjazdowy, a przecież wyjeżdżam stosunkowo mało. Drugi raz z kolei jest o wypadzie do Łodzi, a Łódź jest za daleko na częste odwiedziny. Tak się…