Życie jak makrama.

 

Prosta idea makrama

Makrama to moja nowa miłość. „M” jak miłość. Jak modlitwa lub medytacja. Wciąga, wycisza, uspokaja. Zakochałam się w sznurku. I okazuje się, że byle sznurek, a taki mądry jest. Plączesz go, wiążesz, podążasz za nim i nagle okazuje się, że on cię prowadzi. A wczoraj to już w ogóle tyle się dowiedziałam o życiu od sznurka, że musiałam zmienić plany, żeby Ci o tym napisać. Przeczytaj i przyznaj, że ma trochę racji.

Makrama jest jak życie!

Prosta idea makrama

Jak się ułoży, zależy tylko od ciebie. Może być mała i prosta, a może być duża, skomplikowana i intrygująca. Może być jaka chcesz. Plątanie możesz zacząć ostrożnie, od małej makramy składającej się z jednego węzła. Możesz przy tym zostać, a możesz się nauczyć nowych, bardziej skomplikowanych węzłów i sprawić, że twoja makrama nabierze charakteru. Tylko od Ciebie zależy, jaki nadasz jej kształt!

I wiesz co jeszcze myślę? Że łatwiej sobie wyobrazić, że kończy się sznurek, niż, że może skończyć się życie. Łatwiej jest uwierzyć, że masz wpływ na wygląd makramy, niż swojego życia. Ogarnięcie umysłem całego swojego życia to za duża abstrakcja, żeby zrozumieć, że trzeba wziąć się w garść i zacząć działać, póki jeszcze można coś zmienić. W ogóle czasem ciężko jest uwierzyć, że jeszcze się da. A przecież życie, jak makrama, to kilka powiązanych ze sobą sznurków, które można plątać, ale też odcinać, albo szukać nowych. Oto, co mądrego powiedział mi sznurek:

Podążaj za sznurkiem. Nic na siłę. Wiążąc kolejny węzeł, patrz, w którą stronę kieruje się sznurek. Naturalnie, intuicyjnie. W życiu? Korzystaj z okazji, obserwuj i reaguj.

Prosta idea makrama

Prosta idea makrama

Może być tak, że wystarczy Ci jeden, podstawowy węzeł. To wystarczy, żeby makrama była piękna i wartościowa. Od Ciebie zależy, czy na tym poprzestaniesz i będziesz sobie spokojnie pleść makramy jednym węzłem, czy z czasem nauczysz się nowych. Jeśli się odważysz, podejmiesz próbę, wyjdziesz ze swojej strefy komfortu, może się okazać, że w skomplikowanych makramach jesteś mistrzem. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz.

Pamiętaj jednak, że łatwiej naplątać niż rozplątać. Lepiej czasem się zatrzymać, spojrzeć z dystansem na to co się dzieje, zastanowić się i dopiero wiązać dalej. Zdarza się tak, że trzeba się cofnąć. Rozwiązać i zacząć od nowa. Może nawet kilka razy. Ale za którymś razem się uda. Może być też tak, że już nic się nie da zrobić i trzeba ciąć. Ale to nie koniec! Póki jest sznurek, możesz wszystko. Następnym razem nie powtórzysz tego samego błędu.

Prosta idea makrama

Im więcej będziesz eksperymentować, próbować, szukać, tym szybciej odnajdziesz swój styl. Bo makrama, jak życie, może być prosta albo zakręcona, nowoczesna albo oldschool’owa, kolorowa albo black&white. W końcu dowiesz się, które węzły Ci najbardziej odpowiadają, do których będziesz częściej wracać. Zobaczysz co wychodzi Ci najlepiej. Czy lubisz kameralnie czy z rozmachem. Nie podoba się? Prujemy, odcinamy, kończymy. Wychodzi nieźle? Plączemy dalej. Możesz używać przeróżnych sznurków: naturalnych i sztucznych, białych i kolorowych, cienkich i grubych, ale to od Ciebie i tego jak sznurki prowadzisz, zależy efekt końcowy. Idealnie będzie, jeśli na koniec powiesz: „Wow, ale mi to super wyszło!”.

Prosta idea makrama

Ale! Każdy sznurek się kiedyś skończy.

Pleciesz, plączesz, odcinasz, bo tak łatwiej. Bo widzisz jeszcze prawie całą szpulę sznurka przed sobą. Bo wiesz, że jeszcze jest czas. Nie zastanawiasz się za dużo, eksperymentujesz, zaczynasz od nowa i od nowa. Jeszcze nie skupiasz się na efekcie końcowym. Tylko, że jak makrama Cię wciągnie, to sznurek kończy się szybciej. W pewnym momencie orientujesz się, że niewiele zostało. Wtedy dopiero rozważasz jak go dobrze wykorzystać. Jak zaplątać te ostatnie metry, żeby wyszło jak najlepiej. Tylko wtedy może sznurka zabraknąć na wszystkie Twoje niezrealizowane pomysły.

Widzisz analogię? Umiesz przeskalować swoje życie tak, aby spojrzeć na nie z góry, jak na makramę na stole? Spróbuj odszukać najważniejsze sznurki. Jak się układają? Jak je widzisz w przyszłości? Przez chwilę myślałam, że ta metafora jest przesadzona. Ale jak ogarnąć swoją przyszłość, nie przyglądając się temu, co dzieje się teraz? Jak ją kreować bez działania? Ciekawa jestem Twojego zdania.

 

Ania.

Ostatnia zimowa sesja z makramą

Zima minęła mi szybko. I nie mogę powiedzieć, że była szara i ponura. Tempo prac nad makramami przyspiesza, coraz więcej mam propozycji współpracy, coraz więcej planów i pomysłów, a coraz mniej czasu na zastanawianie się…

Jak pozbyć się zbędnych myśli

Od czasu do czasu dopada mnie ten stan, kiedy potrzebuję restartu procesora. Kiedy skaczę od jednej do drugiej myśli, nie kończąc żadnej. Kiedy wydaje mi się, że tyle rzeczy trzeba przeanalizować, drugie tyle zaplanować, a…

  • Bardzo poetycko napisane. 🙂 Sznurek pięknie te słowa zilustrował.

    • Anna

      Dziękuję!